Menu Zamknij

Trzecie spotkanie za nami. W dyskusji wzięło udział 30 mieszkańców Wójtowej Wsi

11 marca odbyło się kolejne spotkanie dzielnicowe w ramach konsultacji społecznych na temat metod naliczania opłat za gospodarowanie odpadami w Gliwicach. We wtorkowych rozmowach w Zespole Szkół im. J. Korczaka przy ul. Dolnej Wsi 74 aktywnie uczestniczyły osoby zainteresowane zmianami w systemie opłat i organizacji gospodarki odpadami w mieście.

Różne opinie mieszkańców na temat metod naliczania opłat

Jedna z mieszkanek zwróciła uwagę, że metoda oparta na powierzchni lokalu jest niesprawiedliwa, ponieważ opłata nie uwzględnia liczby osób zamieszkujących lokal. Wskazała, że w mieszkaniu o powierzchni 50 m² może mieszkać jedna osoba, ale równie dobrze sześć. Z jej perspektywy metoda „od osoby” również nie jest skuteczna, gdyż właściciele nieruchomości mogą podawać nieprawdziwe dane przy wynajmie. Za najrozsądniejsze rozwiązanie uznała metodę „od zużycia wody”.

Inna mieszkanka zauważyła, że wodomierze pozwalają na rozliczenie zużycia co 3 miesiące, co oznaczałoby równie częstą aktualizację opłat za odpady. Zaproponowała, by miasto we współpracy z wodociągami opracowało taki system. Dla niej metoda „od nieruchomości” jest de facto równoznaczna z metodą „od mieszkańca”.

Kolejna mieszkanka poparła metodę „od mieszkańca”, argumentując, że jako właścicielka dużego lokalu, który zamieszkuje jedynie z mężem, uznaje ją za najbardziej zbilansowaną, ponieważ nie ma idealnego rozwiązania dla wszystkich.

Wątpliwości dotyczące metod rozliczeń

Podczas spotkania pojawiły się pytania o szczegóły metody „od zużycia wody”. Jedna z mieszkanek zapytała, czy podliczniki używane do podlewania roślin lub napełniania basenu będą uwzględniane i jak szybko nastąpi zwrot pieniędzy w przypadku korekty.

Udzielająca odpowiedzi ekspertka wyjaśniła, że metoda ta wiązałaby się z naliczaniem opłaty odprowadzanej od nieczystości, a konkretna częstotliwość korekt nie została jeszcze określona. Podkreśliła, że niezależnie od okresu korekty, koszty administracyjne wzrosną, a zarządcy budynków będą mieli dodatkowe obowiązki związane ze zmianą deklaracji.

Inny mieszkaniec podkreślił, że najlepsza metoda to taka, która jest sprawiedliwa dla wszystkich. Nie chce, by ktoś płacił za jego śmieci ani on za czyjeś. Uważa, że personalizacja opłat dla każdego mieszkańca jest najlepszym rozwiązaniem. Wyjaśniono mu jednak, że takie rozwiązanie jest niemożliwe do wprowadzenia, gdyż nie byłoby to zgodne z obowiązującą ustawą.

Porównanie z innymi miastami i koszty administracyjne

Ekspert Urzędu Miejskiego przypomniał, że przed 2013 rokiem system działał inaczej – mieszkańcy podpisywali umowy na określoną pojemność pojemnika, a nadmiar odpadów często trafiał do lasu. Niektórzy uczestnicy uznali to za „mniejsze zło”.

Jeden z mieszkańców wyraził opinię, że obecna metoda pozostanie, ponieważ miasto celowo komplikuje inne opcje. Niemniej jednak uważa, że metoda „od wody” jest najbardziej sprawiedliwa. W odpowiedzi jedna z ekspertek powiedziała, że mimo większych kosztów administracyjnych mieszkańcy mogą zdecydować, czy chcą ponieść te koszty w przypadku zmiany metody.

Mieszkaniec zapytał, czy Urząd Miejski posiada kalkulacje kosztów odbioru śmieci w miastach podobnych do Gliwic. W odpowiedzi dowiedział się, że nie można bezpośrednio porównać kosztów miast, ponieważ różnią się one częstotliwością odbioru odpadów, myciem pojemników, systemem segregacji czy odbiorem odpadów wielkogabarytowych.

Kolejny mieszkaniec zaproponował metodę opartą na liczbie lokali w mieście, argumentując, że byłaby najtańsza, ponieważ nie zmienia się liczba lokali. Ekspertka wyjaśniła, że jest to metoda obowiązująca w Warszawie, gdzie mieszkania i domy jednorodzinne płacą stałą stawkę. Jednak pojawia się wtedy problem – w jednym mieszkaniu mieszka jedna osoba, a w innym pięć.

Możliwości wdrożenia nowego systemu

Mieszkańcy pytali również o możliwość stopniowego wdrażania nowej metody, np. dzielnicami, oraz o to, skąd wynikają tak wysokie koszty administracyjne. Wyjaśniono im, że dane z wodociągów muszą być przetwarzane, a prawo wymaga, by deklaracje składali sami mieszkańcy.

Mieszkanka zwróciła uwagę, że osoby wynajmujące mieszkania mogą ponosić wyższe koszty ze względu na dodatkową pracę zarządcy budynku. Zaproponowała uwzględnienie tego w prezentacji urzędowej. Inny mieszkaniec podkreślił, że decyzja powinna być podjęta na podstawie rzetelnych informacji i zapytał, czy kalkulacja może uwzględniać inflację i koszty na rok 2027.

Jeden z uczestników zapytał, czy można ogłaszać przetargi na odbiór odpadów dla poszczególnych dzielnic, co mogłoby zwiększyć
konkurencyjność i poprawić jakość usług.

Na zakończenie jeden z mieszkańców podkreślił, że zależy mu na sprawiedliwej metodzie, a jego dzielnica wyróżnia się dobrą segregacją odpadów. Inny zauważył, że każda metoda ma swoje wady – np. osoby oszczędzające wodę mogą produkować więcej odpadów, a te zużywające więcej wody mogą ich generować mniej. W jego opinii metoda „od osoby” byłaby najsprawiedliwsza, gdyby wszyscy uczciwie składali deklaracje.

(Bona Fides)

Przejdź do treści